Skocz do zawartości

Holandia: 25. Edycja Pride Amsterdam bez parady na łodziach

Fot. Wikipedia
W sobotę rozpoczyna się 25. edycja Pride Amsterdam. Ze względu na obostrzenia związane z Covid-19, podobnie jak w ubiegłym roku, nie odbędzie się główna atrakcja imprezy, czyli parada łodzi na kanale Prinsengracht.
Ze względu na utrzymujące się zagrożenie związane z pandemią koronawirusa tegoroczna edycja jednej z najpopularniejszych imprez dla mniejszości seksualnych na świecie odbędzie się bez sztandarowej imprezy – parady łodzi, która każdego roku odbywa się na jednym z amsterdamskich kanałów.
Odwołane zostały wszystkie imprezy masowe, kluby nocne pozostają zamknięte, a program trwających tydzień uroczystości został w dużej mierze przeniesiony do sieci, gdzie wyświetlane są m.in. filmy o tematyce mniejszościowej.
Całe miasto jest udekorowane tęczowymi flagami, a na placu Dam w centrum miasta zawisły flagi 71 krajów, w których homoseksualizm jest nadal objęty kodeksem karnym.
Czytaj więcej..

Holandia: Odwoływane kursy pociągów ze względu na braki kadrowe

Fot. Sludge G / Flickr
Wiele połączeń kolejowych w Holandii odwołano w ostatnich dniach ze względu na braki kadrowe. Holenderskie koleje (NS) zapowiadają, że utrudnienia potrwają do października.
Od przeszło tygodnia w wielu częściach Holandii odwoływane są kursy pociągów. Portal NU informuje, że problem dotyczy głównie okolic Amsterdamu, Utrechtu, Arnhem oraz Amesfoort.
Przyczyną są braki kadrowe wśród kontrolerów ruchu kolejowego. Problemy potęguje także sezon urlopowy. „Utrudnia to realizację rozkładów jazdy, a zdaniem zarządcy kolei nawet jedno odwołanie kursu może skutkować mniejszą liczbą kursujących pociągów” – czytamy w portalu.
Sytuacja ma się poprawić, gdyż „po 1 października grafik będzie mniej napięty, ponieważ mniej pracowników przebywa w tym okresie na urlopach” – powiedział portalowi rzecznik NS.
Czytaj więcej..

Holandia: Oszuści włamywali się do pustych mieszkań współdzieli mieszkaniowych i podnajmowali je

Fot. 
Policja w Dordrecht aresztowała cztery osoby, które oszukać miały lokatorów poprzez fałszywą ofertę najmu. Ofiary oprowadzano po domach, których oszuści nie byli właścicielami.
Według policji podejrzani oferowali mieszkania do wynajęcia za pośrednictwem Facebooka, do których weszli za pomocą podrobionego klucza lub przez rozwiercenie cylindrów w zamku. Były to puste mieszkania spółdzielni mieszkaniowych przeznaczone do remontu.
Co najmniej siedem osób wpłaciło zaliczkę na dom, który w ogóle nie był przeznaczony do wynajęcia. W jednym przypadku ofiara wprowadziła się już do budynku, pracownicy współdzieli mieszkaniowej byli zaskoczeni, kiedy ktoś otworzył im drzwi podczas kontroli.
Zajęcie rachunków bankowych
Po kilku doniesieniach policja aresztowała 31-letnią kobietę z Rotterdamu oraz trzech mężczyzn w wieku 17, 21 i 24 lat z Dordrechtu. Zajęto kilka kont bankowych, aby móc spłacić poszkodowane ofiary.
Policja informuje, że takie oszustwo można wykryć, uzyskując informacje od sąsiadów lub sprawdzając właściciela budynku w księdze wieczystej.
źródło: NOS.nl
Czytaj więcej..

Naukowcy: Covid-19 może prowadzić do demencji

Fot. Pixabay
Wiele osób po przejściu koronawirusa skarży się na tzw. mgłę mózgową, problemy z koncentracją i dezorientację, naukowcy badają więc, czy zakażenie może mieć długotrwałe konsekwencje dla mózgu. Wczesne badania sugerują, że Covid-19 może m.in. prowadzić do demencji – podaje dziennik „USA Today”.
W kilku badaniach, których wyniki opublikowano w czwartek, naukowcy odkryli zmiany w biologii mózgu po hospitalizacji w związku z Covid-19, problemy utrzymujące się miesiącami po zakażeniu, a także związek między utratą węchu i ostrością umysłu u osób starszych.
Chociaż często można znaleźć twierdzenia, że tzw. długi Covid-19 wpływa przede wszystkim na młodsze osoby, nowe badania sugerują, że także wiele osób powyżej 60. roku życia ma problemy z mózgiem długo po infekcji.
Naukowcy są zaniepokojeni tym, że utrzymujące się objawy mózgowe mogą prowadzić do demencji kilka lub nawet kilkadziesiąt lat po zachorowaniu.
Dr Ronald Petersen, który kieruje ośrodkiem badań nad chorobą Alzheimera amerykańskiej organizacji medycznej Mayo Clinic w Rochester w stanie Minnesota, powiedział, że nie jest jasne, jak długo utrzymują się długotrwałe objawy koronawirusa. Wskazuje, że mogą minąć miesiące, nim człowiek wróci do stanu sprzed choroby, ale według niego nie można też wyciągać wniosku, że będzie to trwały stan.
Petersen, który nie był zaangażowany w nowe badania, powiedział, że jest jeszcze wcześnie, aby zrozumieć, co dzieje się w mózgach osób z długotrwałymi objawami, takimi jak mgła mózgowa i utrata pamięci. Ocenia jednak, że prawdopodobnie są one spowodowane albo utrzymującym się stanem zapalnym, albo skutkami ubocznymi stanu zapalnego, który wystąpił podczas infekcji.
Główny autor jednego z nowych badań dr George Vavougios wyraził zaniepokojenie częstotliwością występowania problemów z mózgiem. Około połowy uczestników jego badania i innych badań niezależnie od wieku wykazuje problemy poznawcze po infekcji - podaje "USA Today".
Vavougios nie jest pewien, czy infekcja może być zalążkiem przyszłej choroby Alzheimera, czy ludzie, którzy są genetycznie bardziej narażeni na problemy z mózgiem po Covid-19, są również genetycznie narażeni na rozwój choroby Alzheimera. Podkreślił też, że nie wiadomo, czy nie będzie żadnych długotrwałych efektów.
Inne analizy sugerują, że samo zakażenie koronawirusem może pogłębić chorobę Alzheimera - powiedziała dr Reisa Sperling, dyrektor Centrum Badań i Leczenia Choroby Alzheimera w Brigham i Szpitala dla Kobiet w Bostonie. Nie dość, że pacjenci z chorobą Alzheimera mogą mieć mniejszą zdolność do całkowitego wyzdrowienia po Covid-19, to koronawirus może mieć bezpośredni wpływ na ich pracę mózgu. 
 / Polandia.nl
Czytaj więcej..

Według brytyjskiego historyka Niemcy byli zaskoczeni skalą Powstania Warszawskiego

Roger Moorhouse Fot. Polska Ambasada w Londynie
Niemcy nie byli całkowicie zaskoczeni wybuchem Powstania Warszawskiego, ale jego skalą i zaciętością walk - tak, bo spodziewali się, że dadzą radę je stłumić w ciągu kilku dni - mówi PAP brytyjski historyk Roger Moorhouse.
W niedzielę mija 77 lat od wybuchu Powstania Warszawskiego, które było największą akcją zbrojną podziemia w okupowanej przez Niemców Europie.
„Niemcy nie byli całkowicie zaskoczeni wybuchem Powstania Warszawskiego, wszak przez większość okupacji mieli do czynienia z polskim podziemiem i Armią Krajową, i doskonale zdawali sobie sprawę z zagrożenia, jakie stanowił polski ruch oporu. Ale nawet jeśli teoretycznie zdawali sobie sprawę z tego zagrożenia, zaskoczeniem dla nich była skala i gwałtowność powstania w Warszawie” - mówi w rozmowie z PAP Moorhouse.
Wskazuje on, że niemieckie siły w Warszawie w momencie wybuchu walk były znaczące, ale przygotowywano się do sowieckiego natarcia przez Wisłę, a nie do powstania w sercu miasta. Moorhouse podkreśla też, że Niemcy nie przypuszczali, że walki będą trwać aż do początku października. 
„Reakcja niemieckich okupantów była szybka i brutalna, spodziewali się oni zdławić powstanie w ciągu kilku dni, choćby dlatego, że szybkie stłumienie go zmniejszyłoby szanse na interwencję wojsk sowieckich lub zachodnich” - wyjaśnia historyk.
Jak dodaje, choć po wybuchu Powstania Warszawskiego Niemcy zdecydowali o całkowitym zniszczeniu Warszawy, to proces umniejszania jej znaczenia trwał od początku okupacji. „Zniszczenia dokonane przez Niemców w Warszawie, w czasie i po powstaniu, można tak naprawdę porównać tylko z tymi, które miały miejsce w czasie inwazji i okupacji Związku Sowieckiego.
Dla nazistów nie było nic wartego ocalenia w polskim czy sowieckim dziedzictwie i kulturze, oba te kraje uważano za z gruntu gorsze ze względu na ich słowiański charakter i „zanieczyszczającą” je obecność dużej liczby Żydów.
Kraków został zachowany, przede wszystkim dlatego, że nazistowsko-niemiecka hierarchia widziała w nim wzór niemieckiej kultury na wschodzie, ale Warszawa nie mogła się do tego odwoływać i była po prostu zbędna” - mówi Moorhouse i wskazuje:
„W rzeczywistości Warszawa pod panowaniem niemieckim miała być aktywnie zmniejszana pod względem wielkości i liczby ludności, do poziomu miasta o znaczeniu jedynie regionalnym. Tak więc, kiedy Warszawa powstała przeciwko niemieckiemu panowaniu w 1944 roku, aktywne i niepohamowane niczym niszczenie miasta było na porządku dziennym. W konsekwencji, zgodnie z rozkazem Heinricha Himmlera, Warszawa miała zostać zmieciona z powierzchni ziemi”.
Roger Moorhouse jest brytyjskim historykiem i pisarzem specjalizującym się w historii II wojny światowej. Jest autorem lub współautorem kilkunastu książek na ten temat. Najważniejsze z nich to „Pakt diabłów. Sojusz Hitlera i Stalina” o współpracy niemiecko-sowieckiej w latach 1939-1941, „Stolica Hitlera. Życie i śmierć w wojennym Berlinie” oraz „Polska 1939. Pierwsi przeciwko Hitlerowi” o polskiej wojnie obronnej. W 2020 r. został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Zasługi RP za wkład w rozpowszechnianie wiedzy o polskiej historii w Wielkiej Brytanii.
 / Polandia.nl
Czytaj więcej..
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.