Skocz do zawartości
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
  • Zarejestruj się

    .

  • Barbara Sadowska
    Barbara Sadowska

    Blog polskiej emigrantki #4: Dziesięć lat i norma w kieszeni

    shutterstock_1149876920-min.jpg

    Fot. Shutterstock.com

    Oj napisało się tu i ówdzie o normach w Holandii. Konkluzje są dwie – akordu w Holandii nie ma a druga - no nie ma akordu w Holandii. Pewnie większość z was właśnie zaczyna klnąć i przytaczać opowieści, ile to ton pomidorów trzeba zerwać albo ile kwiatków zapatyczkować albo zapylić. Ciągle jednak akordu nie ma - bo normy są. Brzmi ładniej i nie ma się do czego doczepić pod kątem prawnym bo akord nielegalny jest. 

    Ale nie o oczywistościach chcę dziś pisać, nawet nie wspomnę, jak przodownicy klasy robotniczej, w większości z polskimi korzeniami ten nieakord śrubują. Wiadomo przecież, że sami sobie zgotowaliśmy ten los. Taki klimat bowiem w Polsce panuje, że jak na etykiecie od proszku pisze – użyć jedną nakrętkę proszku, to Polka bądź Polak wychowany przez Polkę – użyje dwóch i pół, dla pewności. Z tej to przyczyny detergenty kupowane w kraju Polan są bardziej rozcieńczane przez zachodnich producentów a normy w państwie wiatraków ponad przeciętne, co jest niewątpliwie sprzecznością samą w sobie.

    Ja jednak i nie o tym. O sobie pisać będę. Ponieważ z definicji – jako ja – w większości aspektów mojego życia nie załapuję się w żadną normę.  Gdybym nawet się starała to normy mnie wyrzucają gdzieniegdzie poza margines zupełnie spodziewanie i z wdzięcznością.
    Mam jednak czasami takie ambicje, żeby jednak dogonić albo przegonić. Na razie nie wychodzi. I nic to przecież, na wszystko trzeba czasu, co niektórzy mówią, że norma sama przychodzi – tak mawiała pani Danusia:

    - Basia norma sama przyjdzie po dziesięciu latach.

    Tylko, że kto w Holandii ma tyle czasu pracując w szklarni? No można przez jakieś dwa lata chować się między stołami ale i tak w końcu ktoś cię znajdzie. 

    Więc trzeba brać na klatę rzeczywistość i stanąć przy taśmie  z napływającymi kwiatami czekającymi na swoje patyczki i z monitorem nad głową. Wydaje wam się, że to rozprasza, te kolorowe słupki? W żadnym wypadku i tak nie masz czasu żeby zerknąć na górę, przecież stracisz przez to jakieś dziesięć nanosekund a to wiąże się z tyłami na koniec dnia.

    Kilka sekund przed dzwonkiem na start to moment, w którym ostatni raz w tym roboczym dniu bierzesz głęboki oddech. Potem już tylko oddychasz rękoma. Musisz nimi szybko ruszać żeby się nie udusić. Niesamowite jak niektórzy potrafią szybko nimi ruszać. Ma się wrażenie, że nie mają barków a ręce obracają się jak ramiona wiatraków – na okrętkę. Często dostaję zawrotu głowy kiedy kątem oka widzę te cuda ludzkiej osteologii. Nigdy nawet przez głowę mi nie przeszło, żeby z kimś takim się ścigać – sorry nie ten lewel a samobójcą nie jestem.  Ja ścigam się tylko sama ze sobą i z przekonaniami, które wbito mi do głowy kiedy byłam dzieckiem. 

    I tak uświadamiam sobie, że praca jest wartością dzięki której wmawiam sobie, że ja też jestem wartościowa. Im cięższa praca tym lepiej, bez pracy nie ma kołaczy. Im więcej ludzi dookoła zauważy moje zaangażowanie tym większa szansa, że ktoś się do mnie uśmiechnie a potem wraz z nimi ja będę mogła nie uśmiechać się do tych, którzy się angażują mniej. Nie szkodzi, że praktycznie po pracy nie mam już życia. Jestem za bardzo zmęczona, żeby żyć. Ale to nie ma znaczenia bo na drugi dzień znowu się zaangażuję, trochę dla kogoś, tak jakby dla szefa, ale trudno w jakimś okruchu robię to dla siebie – dla swojej zbolałej małej duszyczki, która chce się poczuć coś warta. Bo praca to wartość – może się okazać, że bez niej mnie nie ma.

    Świadomość godna ucznia, który właśnie ma pisać klasówkę z matematyki – pomyślicie. Nic z tych rzeczy, jest jeszcze gorzej. Pod wpływem kolorowych słupków następuje regres do wczesnego dzieciństwa. Do tego momentu, w którym tak bardzo  chcę, żeby tatuś albo mamusia  mnie zauważyli. Robię więc wszystko co w mojej mocy, żeby mnie pochwalili, mimo, że przecież jeszcze nie umiem robić prawie niczego. Ale to rozczarowanie w ich oczach już do końca życia we mnie zostaje. Nie pomaga dobre ani złe zachowanie. Skończone albo porzucone szkoły. Pustka nie wypełnia się mimo słanych prezentów ani remontu rodzinnego domu. Jak nie widzieli tak nie widzą a ja już nie mogę normalnie się schylić bo wysiada mi kręgosłup. 

    I można tak przez całe życie, nie zauważając nawet, że to nie praca niszczy nam zdrowie, ale nasze głęboko zakorzenione przekonania.

    Nie ma jednak co się załamywać . Izabela Kopaniszyn mówi, że wystarczą trzy lata codziennej pracy ze swoim wewnętrznym dzieckiem, by uzdrowić traumy i przeprogramować swoje przekonania. Na szali więc dzisiaj mamy trzy lata od doktor Izy i dziesięć od pani Danusi. Wybierz co dla ciebie najlepsze. A ja już zasypiam bo jutro kolejny dzień zmagań przy taśmie.

    Opinie użytkowników

    Rekomendowane komentarze

    Brak komentarzy do wyświetlenia



    Gość
    Dodaj komentarz....

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić obrazków. Dodaj lub załącz obrazki z adresu URL.


  • Holandia

  • Kategorie:

    ✪  Holandia  ✪  Polska  ✪  Europa  ✪  Świat  ✪

  • Najnowsze tematy na forum

  • Najnowsze ogłoszenia

  • Liderzy w konkursie "Holandia okiem emigranta"

    1. Daniel Kaczmarski

      Tulipany w Lisse


      • Wyświetleń

        335

      • Głosy

        51

      • Komentarze

        2

    2. Daniel Kaczmarski

      Kinderdijk


      • Wyświetleń

        269

      • Głosy

        49

      • Komentarze

        2

    3. Robert Duda

      Rotterdam Metro Station


      • Wyświetleń

        248

      • Głosy

        49

      • Komentarze

        1

    4. Daniel Kaczmarski

      Rotterdam-Erasmusbrug


      • Wyświetleń

        233

      • Głosy

        48

      • Komentarze

        4

    5. Robert Duda

      Schiedam


      • Wyświetleń

        357

      • Głosy

        44

      • Komentarze

        3

    6. Robert Duda

      Kinderdijk


      • Wyświetleń

        221

      • Głosy

        43

      • Komentarze

        0

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.