Skocz do zawartości

Paweł Sołtysiński

Administrator
  • Liczba zawartości

    676
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    25
  • Dotacje

    10.00 EUR 
  • Punktów

    12,865 [ Podaruj ]

Ostatnia wygrana Paweł Sołtysiński w dniu 19 Czerwca

Użytkownicy przyznają Paweł Sołtysiński punkty reputacji!

2 obserwujących

O Paweł Sołtysiński

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Paweł Sołtysiński's Achievements

  1. Stadion Allianz Arena w Monachium podświetlony w kolorach tęczy / Fot. PAP/EPA/TOBIAS HASE Wiadomo już, że stadion Allianz Arena w Monachium nie może być oświetlony tęczowymi kolorami. Władze miasta postanowiły jednak wyposażyć inne ważne budynki w mieście w barwy LGBTI z okazji meczu Niemcy-Węgry. W dyskusję między związkiem piłkarskim a gminą zaangażowane są także duże firmy z Bawarii. Burmistrz Monachium Reiter zapowiedział, że w ratuszu powiewają m.in. tęczowe flagi. „Nie ustąpimy i wysyłamy wyraźny sygnał Węgrom i światu” – mówi Reiter. Ponadto duża turbina wiatrowa stojąca niedaleko Allianz Arena i 291-metrowa wieża Olympia Tower zostaną jutro oświetlone w tęczowych kolorach. Przewiduje się, że iluminacje zostaną umieszczone również na mniejszych budynkach lub w lokalach użytkowych. Wiele firm z Monachium jest zaniepokojona faktem, że kolory tęczy nie mogą się znaleźć na stadionie Allianz Arena. BMW, Siemens i banki Sparkasse i HypoVereinsbank zmieniły kolory swojego logo na Twitterze na tęczową flagę. Zrobiła to również lokalna policja i straż pożarna. Ponadto wiele innych stadionów w kraju zostanie jutro oświetlonych tęczowymi kolorami, w tym Mercedes-Benz Arena w Berlinie i Deutsche Bank Park we Frankfurcie. Popularna niemiecka gazeta Bild również rozpoczyna kampanię. Jutro ostatnia strona dziennika będzie wyglądać tak: Rada miasta Monachium w ostatni weekend wezwała UEFA do oświetlenia pierścienia świetlnego na zewnątrz stadionu w kolorach tęczy. Rada chciała w ten sposób wysłać sygnał do Węgier, które niedawno wprowadziły kontrowersyjną ustawę zakazującą „promowania” homoseksualizmu i transseksualizmu. Zorganizowano również kampanię podpisów online. Od tego czasu UEFA ogłosiła, że nie przychyli się do wniosku. W oświadczeniu związek piłkarski stwierdził, że jego statut stanowi, że UEFA jest organizacją neutralną politycznie i religijnie. „Biorąc pod uwagę polityczny kontekst tej specjalnej propozycji – przesłanie związane z decyzją węgierskiego parlamentu – UEFA odrzuciła tę propozycję”. Burmistrz Reiter nazwał tę decyzję „haniebną” i „bardzo rozczarowującą”. Minister spraw zagranicznych Węgier był zadowolony: - Dzięki Bogu czołowe postacie europejskiej piłki nożnej wykazały zdrowy rozsądek - powiedział minister Szijjarto. Decyzja wywołała oburzenie niektórych w mediach społecznościowych. Uważają za hipokryzję, że UEFA twierdzi, że promuje integrację i różnorodność za pomocą programu EqualGame, ale nie popiera tej akcji. Bawarskie Stowarzyszenie LGBT zapowiedziało, że jutro na stadionie przeprowadzi demonstrację. O decyzji UEFA zakazującej podświetlenia stadionu Alianz Arena w kolorach tęczy pisaliśmy tutaj: źródło: NOS.nl
  2. Stacja kolejowa w Leeuwarden, na której doszło do ataku z użyciem noża / fot. Flickr Prokuratura żąda szesnastu lat więzienia dla 39-letniego Irańczyka podejrzanego o liczne dźgnięcia nożem 64-letniego rodaka w Leeuwarden. Ofiara została 22 razy dźgnięta nożem przed dworcem kolejowym w Leeuwarden w czerwcu ubiegłego roku, ale przeżyła atak. Prokuratura oskarża Rezgara P. o usiłowanie zabójstwa. Ojciec podejrzanego i ofiara byli kolegami ze szkolnej ławki w Iranie. Ojciec zapytał go, czy mógłby skontaktować się z synem studiującym w Holandii, aby mu pomóc. W przeddzień zadźgania odbył się między nimi kontakt telefoniczny. Syn przyjechał do Leeuwarden pociągiem i umówił się telefonicznie na spotkanie ze starym kolegą ojca ze szkoły. Kiedy dotarł do swojego samochodu, zaczął go dźgać bez powodu. Dziesiątki osób postronnych było świadkami incydentu. Atak z nożem w wyniku problemów psychicznych Mężczyzna z Leeuwarden i jego rodzina twierdzą, że dźgnięcie było zorganizowanym atakiem na zlecenie rządu Iranu. Ofiarą był przewodniczący Kurdyjskiej Partii Demokratycznej Iranu (KPDI) w Europie. Ta partia jest zakazana w Iranie. Jednak prokuratura nie znalazła żadnych wskazówek na to, aby sprawcą kierowały motywy polityczne, donosi Omrop Fryslân. Sam podejrzany twierdzi, że dźgnął ofiarę w wyniku problemów psychicznych. Krewni podejrzanego również stwierdzili, że wcześniej miał owe problemy i wykazywał zachowania paranoidalne. Jednak badania w Centrum Pietera Baana nie przyniosły ostatecznej odpowiedzi, powiedział prokurator w sądzie. „Na podstawie opinii i przesłuchań biegłych nie można stwierdzić, że w przypadku podejrzanego istnieje zaburzenie psychiczne, niepełnosprawność intelektualna lub zaburzenie psychogeriatryczne.” źródło: NOS.nl
  3. Fot. Flickr Przedsiębiorcy, którzy popadli w kłopoty związane z kryzysem koronawirusowym, otrzymają dodatkowe trzy miesiące przerwy od płacenia podatków. Sekretarz stanu ds. finansów Vijlbrief będzie zatem nadal stosował się do orzeczenia Izby Reprezentantów. Odroczenie wygasło początkowo 1 lipca, ale zostało przedłużone do 1 października. Dodatkowe odroczenie płacenia podatków było szeroko popieranym życzeniem Izby Reprezentantów, która na początku tego miesiąca przyjęła wniosek w tej sprawie od partii VVD. Rząd jednak odrzucił wniosek. Minister Hoekstra powiedział wówczas, że jego zdaniem „naprawdę rozsądne” jest, aby firmy od 1 lipca ponownie wypełniały swoje zobowiązania podatkowe. Argumentem rządu było to, że gospodarka powróciła do stanu, w którym większość przedsiębiorców zarabia wystarczająco dużo, aby płacić podatki, takie jak VAT i podatek od wynagrodzeń. Jednak zdaniem Izby nie dotyczy to wszystkich przedsiębiorców i mogą teraz napotkać kolejne problemy finansowe. Trzy miesiące przerwy Gabinet jest wrażliwy na ten argument i dlatego wniosek został ostatecznie zaakceptowany. Daje to przedsiębiorcom kolejne trzy miesiące przerwy w płatnościach podatków i czas na powrócenie do zdrowej sytuacji finansowej. Z możliwości ubiegania się o odroczenie płatności podatku od marca ubiegłego roku skorzystało około ćwierć miliona przedsiębiorców. W rezultacie organy podatkowe nadal mają miliardowe zaległe zobowiązania podatkowe. Te długi muszą zostać spłacone od października przyszłego roku. Firmy mają na to pięć lat. źródło: NOS.nl
  4. fot. Flickr Wygląda na to, że aplikacja Google na telefonach z Androidem nie działa dzisiaj poprawnie. Użytkownicy zgłaszają, że aplikacja regularnie ulega awarii po aktualizacji systemu operacyjnego, która jest również wykonana przez Google. Nie jest jasne, czy awaria aplikacji jest rzeczywiście spowodowana aktualizacją Androida. Aplikacja Chrome i Mapy Google nie mają problemów. Wydaje się, że problem występuje zarówno w Holandii, jak i na arenie międzynarodowej. Problemy nie ograniczają się do żadnej konkretnej marki telefonów. Na forum serwisu technicznego Tweakers pojawiają się doniesienia o problemach z telefonami Nokia, różnymi modelami Samsunga i telefonami Motorola. Skargi napływają również w mediach społecznościowych. Udostępniane są zrzuty ekranu komunikatu o błędzie. Google twierdzi, że zdaje sobie sprawę z problemów. „Otrzymaliśmy zgłoszenia, że aplikacja Google na Androida nie działa zgodnie z oczekiwaniami u niektórych użytkowników. Badamy to”. źródło: NOS.nl
  5. Charakterystyczne żółte bankomaty oznaczone jako Geldmaat / Fot. Flickr Od 1 lipca wypłata gotówki z bankomatu dla niektórych stanie się droższa. Instytut Budżetowy Nibud jest zaniepokojony tym rozwojem sytuacji i mówi o „karze dla użytkowników gotówki”. ABN Amro jest pierwszym bankiem, w którym wypłaty gotówki stały się droższe. Jeśli klienci wypłacili więcej niż 12000 euro w gotówce w ciągu roku, muszą zapłacić kilka euro jednorazowo plus procent wypłaconej kwoty za każdą kolejną wypłatę z bankomatu. Po lecie Rabobank w niektórych przypadkach poprosi również o dodatkowe pieniądze. Nibud uważa to za niepokojące zjawisko. „De Nederlandsche Bank twierdzi, że gotówka nadal odgrywa ważną rolę w społeczeństwie. Dotyczy to szczególnie osób, które mają trudności z cyfryzacją, np. płatności on-line lub mają do nich ograniczony dostęp. W Holandii istnieje grupa 2,5 miliona osób o niskiej umiejętności pisania i czytania” – mówi dyrektor Vliegenthart. Rezygnacja z gotówki nie dla wszystkich Mądrze jest również, aby mieć przy sobie tylko trochę gotówki, a nie kartę debetową, ponieważ wtedy nie można wydać więcej, niż ma się w portfelu. Gotówka chroni tę grupę osób, które mają problem z rozrzutnością, mówi Nibud. Co więcej, wiele osób starszych wciąż ma trudności ze zrezygnowania z gotówki. Z powodu rosnącej liczby złodziei w niektórych miejscach zniknęły również bankomaty, a w wielu sklepach nie ma już możliwości wypłaty gotówki przy użyciu karty debetowej. „W rezultacie są ludzie, którzy muszą prosić swoich bliskich lub opiekunów o wpłacenie gotówki za nich. To sprawia, że są bardziej bezbronni” – mówi Nibud. Według instytutu budżetowego ludzie nie powinni być zmuszani do korzystania z cyfrowych pieniędzy, jeśli gotówka jest nadal prawnym środkiem płatniczym. „Korzystanie z gotówki nie powinno podlegać karze w postaci dodatkowych opłat dla użytkowników”. ABN Amro nie zgadza się z krytyką. Bank twierdzi, że środki te nie będą miały wpływu na osoby starsze. „Nadal mogą pobierać miesięczną emeryturę. Zatrudniamy ponad siedemdziesięciu opiekunów bankowych, którzy mogą pomóc i udzielić informacji na temat alternatyw. Przychodzą również bezpośrednio do domów na prośbę osób starszych”. Rabobank mówi też, że nie każdy musi płacić za wypłatę gotówki. Tylko klienci z najtańszymi pakietami muszą zapłacić 75 centów za każdą transakcję, jeśli wypłacą pieniądze z bankomatu, który nie należy do Rabobank lub nie jest oznaczony szyldem Geldmaat. źródło: NOS.nl
  6. Kobiety w ciąży często nie stosują się do zaleceń żywieniowych / Fot. Flickr Kobietom w ciąży zaleca się spożywanie ryb dwa razy w tygodniu. Ponadto ważne jest przyjmowanie kwasu foliowego i witaminy D oraz dostarczanie wystarczającej ilości wapnia, jodu i żelaza. Zalecenia pochodzą od Holenderskiej Rady Zdrowia, która na zlecenie Ministerstwa Zdrowia podsumowała wszystkie badania żywieniowe w odniesieniu do kobiet w ciąży. Według Rady Zdrowia jest wiele niejasnych kwestii w zakresie porad dla kobiet w ciąży, jeżeli chodzi o to, co mogą spożywać. Z biegiem lat rady również wydają się inne. Wszystkie istniejące badania naukowe dotyczące żywienia kobiet zostały obecnie szeroko przeanalizowane. „Cała dostępna literatura była dokładnie przeglądana przez 3,5 roku”, mówi Marianne Geleijnse z Rady Zdrowia w czasopiśmie NOS Radio 1 Journal. Zalecenia i wskazówki Oprócz dietetyków zaangażowani są również lekarze pierwszego kontaktu, ginekolodzy i toksykolodzy, aby wszyscy razem udzielali takich samych porad. Wszelkie wskazówki można znaleźć na stronie Centrum Żywienia. Zasadniczo sprowadza się to do zdrowej i zróżnicowanej diety. Rada Zdrowia nie wychodzi z czymś nowym, ale wiele kobiet w ciąży nie stosuje się do zaleceń lub na przykład zbyt późno zaczyna zażywać kwas foliowy. Było również wiele niepewności co do spożycia ryb, mówi Geleijnse. Ryby hodowlane są w zasadzie dobre, mówi. „Jednak dzikie ryby niekoniecznie, ponieważ mogą być skażone”. Kobiety w ciąży powinny również uważać na inne składniki odżywcze. Wskazane jest niepicie żadnego alkoholu, ale nie zaleca się również spożywania zbyt dużej ilości kofeiny. Nie zaleca się również zbyt wielu produktów z wątróbek, soi, lukrecji i surowych ryb. Zaleca się również, aby nie być na żadnej diecie ani nie pościć podczas ciąży. źródło: NOS.nl
  7. fot. Flickr Grupa samolotów F-16 przeleciała dziś rano w szyku nad trasą Elfstedentocht. W ten sposób ministerstwo obrony żegna się z bazą lotniczą w Leeuwarden, gdzie myśliwce stacjonowały od ponad czterdziestu lat. Cztery samoloty wzbiły się w powietrze około 11:15 i kilkakrotnie przeleciały nad jedenastoma miastami, zgodnie z legendarną trasą wyścigu łyżwiarskiego Elfstedentocht. Według rzecznika ministerstwa obrony, lot taki jest dość trudny. „Ponieważ latasz w formacji, wszystkie manewry są utrudnione. Jednak byliśmy dobrze przygotowani” – mówi dla Omrop Fryslân. F-16 ustępują miejsca nowym samolotom F-35. Stare samoloty F-16 poleciały do bazy lotniczej w Volkel. Będą tam używane jeszcze przez kilka lat. Baza lotnicza w Leeuwarden zasłynęła niedawno z powodu dość nietypowego incydentu, o którym pisaliśmy tutaj: źródło: NOS.nl
  8. Wybuch gazu zabił 2 osoby, a pozostałe 27 zostało rannych / fot. Flickr Właściciel budynku w Antwerpii, który trzy lata temu został zniszczony przez wybuch gazu, jest skazany na trzy lata więzienia, z czego połowa to wyrok w zawieszeniu. Tak donoszą belgijskie media. Wybuch zabił dwóch mieszkańców, a 27 osób zostało rannych. Według sędziego mężczyzna z Sint-Niklaas dopuścił się zaniedbania. Mieszkańcy skarżyli się i zgłaszali problemy z instalacją gazową w budynku, ale właściciel nic z tym nie zrobił. „Gdyby był bardziej ostrożny, ludzkie życia zostałyby uratowane” – powiedział sędzia. Wybuch gazu Wybuch w centrum Antwerpii spowodował wiele szkód. Cały budynek został wysadzony w powietrze, a inne sąsiednie budynki również zostały poważnie uszkodzone. Według właściciela to osoby postronne majstrowały przy gazomierzu. Wskazał na restauratorkę, która była w budynku, ale sędzia się z tym nie zgodził. Przyznano również odszkodowanie w wysokości 2,5 miliona euro dla poszkodowanych i krewnych ofiar. Kwota ta musi zostać zapłacona wspólnie przez właściciela oraz jego ubezpieczyciela. źródło: NOS.nl
  9. Holenderski Urząd Podatkowy - Belastingdienst / Fot. Shutterstock Dziesiątki tysięcy osób, które znalazły się na kontrowersyjnej „czarnej liście oszustów” Holenderskiego Urzędu Podatkowego, powinny mieć możliwość zakwestionowania swoich rozliczeń podatkowych z ostatnich lat. Tak twierdzi rzecznik generalny René Niessena. Jego porada jest skierowana do Sądu Najwyższego, a tam postrzegana jest jako miarodajna, ale Sąd Najwyższy może również od niej odstąpić. Według RTL Nieuws i Trouw wszelkie dodatkowe oceny, które zostały wystawione na podstawie czarnej listy, mogą „iść na śmietnik”, ponieważ taka lista jest nielegalna. Rada Niessena może mieć daleko idące konsekwencje dla organów podatkowych, piszą. „Osoby z czarnej listy były często sprawdzane przez co najmniej pięć dodatkowych lat, więc liczba możliwych zastrzeżeń, których mogą się spodziewać organy podatkowe, sięga setek tysięcy”. Tajny system możliwych oszustw W ubiegłym roku RTL Nieuws i Trouw ujawniły, że Belastingdienst od lat korzystał z tajnego systemu, w którym pracownicy mogli rejestrować sygnały o możliwych oszustwach podatkowych. Ten instrument sygnalizacji oszustw (FSV) zawierał około 270 000 nazwisk obywateli i przedsiębiorców podejrzanych o popełnianie błędów lub oszustw. Podatnicy nie wiedzieli i nie byli informowani, że są na czarnej liście. Wciąż nie wiadomo, w jaki sposób dziesiątki tysięcy ludzi trafiło do systemu FSV. W ubiegłym roku ogłoszono, że m.in. podatnicy z drugim obywatelstwem poddawani są dodatkowej kontroli zeznań podatkowych. Wszystkie osoby znajdujące się na czarnej liście zostaną w tym roku powiadomione o ich obecności w systemie FSV, który został już wycofany z użytku. W wielu przypadkach termin na ewentualnie odniesienie się od decyzji urzędu podatkowego już minął. Niessen uważa, że ci ludzie powinni teraz mieć możliwość zakwestionowania swojego rozliczenia podatkowego, ponieważ wcześniej nie byli w stanie tego zrobić „z braku informacji”. Uważa, że tylko w przypadku „bardzo poważnych oszustw podatkowych” ocena może zostać utrzymana. źródło: NOS.nl
  10. Helikopter belgijskiej policji podczas poszukiwań / Fot. Flickr Belgijski żołnierz Jürgen Conings po wielotygodniowych poszukiwaniach został wczoraj znaleziony martwy. W sprawie nie wszystko zostało wyjaśnione. Jak to możliwe, że Conings został znaleziony dopiero teraz? Prawdopodobnie nie żył od kilku tygodni i został znaleziony niedaleko miejsca, w którym przeprowadzano szeroko zakrojone poszukiwania. Według ekspertów, którzy rozmawiali z belgijskim nadawcą publicznym VRT, jest to połączenie zbiegu okoliczności i warunków pogodowych. Rzeczywiście, obszar ten został przeczesany metr po metrze przez wojsko i policję, ale zawsze da się coś przeoczyć, mówi prokurator federalny Frédéric Van Leeuw: „To było tak, jakbyśmy musieli szukać ziarna ryżu na dwudziestu boiskach piłkarskich porośniętych wysoką trawą.” Ostatecznie ciało znaleziono 150 metrów od najbliższego przeszukiwanego obszaru. „150 metrów w takim lesie, to dużo, gwarantuję. To bardzo złożony, dziki teren, z paprociami o wysokości prawie 2 metrów” – mówi Van Leeuw. Poszukiwany od tygodni „Musisz gdzieś zdefiniować obszar terenu, który ma być przeczesany. Nie możesz traktować całej Belgii jako obszaru poszukiwań” – powiedział również belgijski minister sprawiedliwości Vincent Van Quickenborne dla De Standaard. Conings został znaleziony, ponieważ burmistrz Maaseik podczas wycieczki rowerem górskim w Dilserbos wyczuł ostry zapach trupa. W tym samym czasie inny mężczyzna, który udał się na polowanie, również wyczuł nieprzyjemny zapach rozkładającego się ciała. Po południu policja znalazła ciało Coningsa. Fakt, że odnalezienie Coningsa zajęło kilka tygodni i że nagle, tego samego dnia dwie osoby zaprowadziły policję do jego ciała, było pożywką dla teoretyków spiskowych. Jednak stan rzeczy bynajmniej nie jest dziwny, twierdzą eksperci. Pogoda odegrała dużą rolę, mówi w VRT ekspert medycyny sądowej Christl Verbiest. Przez ostatnie kilka tygodni na początku było dość zimno, co spowolniło rozkład ciała, a potem zrobiło się bardzo gorąco: „Przy tak wyjątkowo wysokich temperaturach, jak w ciągu ostatnich kilku dni, rozkład jest oczywiście znacznie szybszy. Podczas przeszukania obszaru wykorzystano psy tropiące, bez rezultatu. To też nie jest rzadkością, jak twierdzi Alain Remue, szef belgijskiego wydziału policji, który szuka osób zaginionych: „Stwierdzenie zbieg okoliczności jest również ważne w takich przypadkach. Przeszukaliśmy hektary terenu i nic nie znaleźliśmy”. Obławę na zbiegłego belgijskiego żołnierza opisywaliśmy w poniższym artykule: źródło: NOS.nl
  11. fot. Flickr Kilkaset dodatkowych pacjentów, którzy zmarli po wypadkach, o 11 proc. mniej skomplikowanych operacji onkologicznych, mniej osób, które zgłosiły się do szpitala z zawałem serca lub mózgu i 140 000 operacji, które wciąż trzeba nadrobić. Wiadomo było, że kryzys koronawirusowy miał ogromny wpływ na regularną opiekę szpitalną, ale teraz Samenwerkende Kwaliteitsregistraties (SKR) dokładnie przeanalizowało jakość opieki w 2020 roku. Ze względu na duże obłożenie szpitali chorymi na koronawirusa, inna opieka szpitalna (regularna) nie mogła działać normalnie lub spotkała się z opóźnieniami. Tak było zwłaszcza w przypadku pierwszej fali w marcu 2020 r. Lekarze widzą teraz tego konsekwencje. Ponieważ diagnozy i operacje nowotworowe zostały odłożone w czasie, onkolodzy przyjmują obecnie znacznie więcej pacjentów z nowotworami w bardziej zaawansowanym stadium. Podczas drugiej fali koronawirusa 40 procent pacjentów z rakiem skóry miało przerzuty do mózgu, w porównaniu do 27 procent w okresie przed pandemią. Podczas pierwszej fali pacjenci rzadziej zwracali się o pomoc lekarską. Doprowadziło to na przykład do 9 procent mniej przyjęć pacjentów z udarem i 15 procent mniej leczonych zawałów serca. Bas van Bussel, członek zarządu Nationale Intensive Care Evaluatie (NICE): „W wielu poważnych stanach, takich jak zawał mózgu i serca, prawie na pewno doprowadziło to do trwałego uszczerbku na zdrowiu, ponieważ tego typu leczenia nie można odkładać”. Kierownik badań Michel Wouters z SKR mówi, że konsekwencje nie są jeszcze do końca jasne: „Niektórzy ludzie nie od razu zauważają, że mieli zawał serca, jeśli na przykład odczuwali ból w klatce piersiowej. Dopiero po jakimś czasie idą do lekarza i problem wychodzi na jaw." Regularna opieka szpitalna Konsekwencje były również widoczne w opiece pourazowej i na OIT. Zginęło proporcjonalnie więcej osób, które po wypadku trafiły do szpitala. Zwykle umiera 2,4 procent tej grupy pacjentów. Teraz nastąpił „znaczny wzrost” do 2,9 proc. W praktyce różnica 0,5 punktu procentowego przekłada się na około 400 pacjentów, którzy mogliby nie umrzeć, gdyby na OIOM było wolne miejsce (zajęte przez pacjenta z koronawirusem). SKR stwierdza, że „na podstawie tych wyników ogromny niedobór łóżek na OIOM i dokonane wybory doprowadziły do selekcji pacjentów z niekorzystnymi konsekwencjami”. Kryzys koronawirusowy nie tylko doprowadził do odroczenia opieki lekarskiej dla poważnych przypadków, ale także wiele planowanych operacji zostało odłożonych na dalszy plan. Dotyczy to np. 12.000 operacji stawu biodrowego i kolanowego. Łącznie do wykonania pozostaje jeszcze 140 000 operacji, które zostały przesunięte na inny termin. Wouters: „Ci ludzie często żyją z codziennym bólem i dlatego ich jakość życia jest niższa”. Jakość opieki nie ulega pogorszeniu Minister Van Ark ds. Opieki Medycznej chce, aby odłożone w czasie operacje zostały nadrobione jeszcze w tym roku, ale lekarze nie uważają tego za realistyczne, mówi Sjoerd Bulstra z Holenderskiego Towarzystwa Ortopedycznego: „Nie mamy wystarczającej liczby osób, aby zapewnić taką opiekę. Można zaplanować lekarzom dodatkowe dni pracy lub wieczory robocze z tym samym personelem, ale ryzyko utraty jakości opieki medycznej jest wtedy zbyt duże." Jakość opieki nad przyjętymi pacjentami pozostała praktycznie niezmieniona, mówi SKR. Nie było więcej powikłań ani zgonów po operacji. O opóźnieniach w regularnej opiece zdrowotnej informowaliśmy już wcześniej: źródło: NOS.nl
  12. Pracownicy, którzy zostali zaszczepieni, nie muszą utrzymywać między sobą dystansu / Fot. Flickr „Czy zaplanowałeś już szczepienie przeciwko covid-19?” Być może brzmi to nieszkodliwie, niewinne pytanie, ale czy pracodawca może zapytać o to pracownika? Czy są jakieś prawne przepisy zakazujące przymuszania pracowników do poddania się szczepieniu? Specjaliści prawa pracy, organizacje pracodawców i Holenderski Urząd Ochrony Danych (AP) zauważają, że pracodawcy i pracownicy mają z tym problem. Zastanawiają się na przykład, czy dyrektorzy firm mają prawo powiedzieć swoim pracownikom, że ci powinni się zaszczepić i czy można ich do tego zmusić. „Często pojawia się pytanie: co mogę i jak daleko muszę się posunąć?”, mówi rzecznik AP. „Przykładowo nauczyciel, który jest pytany przez rodziców, czy został zaszczepiony, czy musi odpowiadać na to pytanie?”. Pracodawca zaleca Kiedy Ben (imię zmienione w celu anonimowości) odwiedził stronę intranetową ze swojej pracy, od razu zobaczył film, w którym prezes firmy spożywczej, w której pracuje, powiedział, że szczepienia są zdecydowanie zalecane. Chociaż „personel nie jest zobowiązany”, Ben czuł się przez to pod presją. „W zasadzie tego się ode mnie oczekuje. Jednak nie przeszkadza mi to: myślę, że szczepienia pomagają w powrocie do pracy, więc dlaczego nie?” Pracodawca nie może pytać, czy pracownik został zaszczepiony. Podjęcie szczepienia jest dobrowolne. Rejestracja danych swoich pracowników również nie jest dozwolona, nawet jeśli pracodawca dowie się o tym przypadkowo. Odpowiednie miejsce pracy „To logiczne, że otrzymujemy wiele pytań na ten temat od pracodawców”, mówi prawniczka prawa pracy Hermine Voûte. „To nowa rzeczywistość. W Holandii nie ma prawnego obowiązku szczepienia. Dlatego otrzymanie szczepionki nie jest obowiązkiem i nigdy nie powinno tak być wewnątrz danej firmy”. Pracodawca nie może więc o to poprosić. Są drobne wyjątki, mówi Voûte. Lekarz zakładowy może zapytać o to, czy pracownik jest zaszczepiony, ale nie wolno mu przekazać tego pracodawcy. Innym wyjątkiem są pracownicy opieki zdrowotnej w niektórych działach, uważa prawnik, pracujący z osobami narażonymi na zagrożenia. „Jeżeli jako pracodawca wiesz lub podejrzewasz, że pracownik nie był szczepiony, możesz spróbować, aby ta osoba pracowała ze sprzętem ochronnym. Jeśli nie jest to możliwe, to moim zdaniem w firmie można znaleźć inne odpowiednie miejsce pracy. W ten sposób pracownik nie jest zmuszany do szczepienia, a bezbronny pacjent nie jest narażony na ryzyko zakażenia." Zagrożenie zwolnieniem Jak dotąd związki zawodowe otrzymały niewiele skarg na wywieranie przez pracodawców presji, aby się szczepić. „Był jeden pracodawca, który groził zwolnieniem, jeśli pracownik nie zostanie zaszczepiony. To bardzo irytujące, ale nie wydaje się oznaczać czegoś większego, była to pojedyncza sytuacja” – mówi José Kager, rzecznik prasowy FNV. „Oczywiście, jeśli musisz przebyć dużą odległość, aby otrzymać szczepionkę, dobrze jest, aby pracodawca udzielił ci wolnego i zapłacił za to z własnej kieszeni. To prawdopodobnie może zostać zaklasyfikowane jako urlop w nagłych wypadkach, abyś jako pracownik miał zapłacone godziny, tak jakbyś był w pracy”. Tak mówi również prawnik ds. zatrudnienia Hendarin Mouselli. "Jednocześnie może to prowadzić do wewnętrznych problemów, jeśli w ciągu tygodnia połowa personelu zostanie zaszczepiona. W praktyce widzę, że pracodawcy i pracownicy konsultują się ze sobą, bo pracodawca też ma w tym interes." Sondaże Związek Opieki Zdrowotnej NU'91 przeprowadził ostatnio ankietę. Ponad 88 procent osób przyznało, że zostało zaszczepionych. „Otrzymujemy bardzo niewiele sygnałów, że ludzie czują się pod presją ze strony pracodawców” – powiedział rzecznik Michel van Erp. Sześć miesięcy temu było inaczej, zgodnie z poprzednimi sondażami związku. „Pracodawcy naprawdę szukali sposobów na zwiększenie liczby szczepień w swoich firmach. Potem im powiedzieliśmy: przestańcie, to przynosi odwrotny skutek”. Prawnicy pracy widzą również, że nie ma obecnie konfliktów związanych z brakiem orzeczeń prawnych. „To wskazuje na to, że wszystko idzie gładko” – mówi Voute. „Mam wrażenie, że wszyscy uważają, że to normalne, że nikt nie jest zobowiązany do szczepienia. Chęć zaszczepienia się jest również dość wysoka, co pomaga w ogólnej sytuacji”. Czasami jest to paradoksalne, mówi Jannes van der Velde ze stowarzyszenia pracodawców AWVN. „Z jednej strony musisz zapewnić bezpieczne środowisko pracy, ale nie możesz sprawdzać, czy ktoś został zaszczepiony. źródło: NOS.nl
  13. Zniszczenia po wczorajszej burzy w Leerdam / Fot. PAP/EPA/SEM VAN DER WAL Silne burze, które wczoraj przeszły nad Holandią, spowodowały w wielu miejscach wiele niedogodności i zniszczeń. Region Alkmaar i Leersum w Utrechcie wyróżniały się na tle całego kraju. Dziewięć osób z Leersum zostało rannych, z których dwie musiały zostać przewiezione do szpitala. Wrócili już do domu. Dzisiaj Holandia zajmuje się sprzątaniem i uporządkowywaniem kraju. Wraz ze strażą pożarną gmina Utrechtse Heuvelrug dokonuje szacowania szkód. Według burmistrza Fritsa Naafsa nie można jeszcze powiedzieć, jak duże są straty. Burmistrz odwiedził Leersum zeszłej nocy. „To było jak tornado” Klęska żywiołowa dotknęła mieszkańców wsi Leersum. „Nagle niebo zrobiło się całkowicie czarne, rozległ się ogromny hałas i wszystko zaczęło latać w powietrzu” – mówi mieszkaniec. Przewrócone drzewo uszkodziło dach jednego z domów w Leerdam / Fot. PAP/EPA/SEM VAN DER WAL „Kiedy słyszysz, że pogoda będzie zła, nie spodziewasz się czegoś takiego” – mówi inna osoba. „Wszystko to wydarzyło się niespodziewanie w ciągu 30 sekund. Potem trwało to kolejne dwie minuty, a następnie było po wszystkim. To było jak jakiś huragan lub tornado, naprawdę przerażające”. Część dachu oderwała się od jego domu, powodując, że grad i deszcz zaczęły padać do środka. Powalone drzewa uszkodziły również rury gazowe. „Zostały one zamknięte tak szybko, jak to możliwe, aby opanować niebezpieczną sytuację. W rezultacie nie musieliśmy ewakuować ludzi” – powiedział burmistrz Naafs dla NOS Radio 1 Journal. Dalsza część artykułu pod nagraniem z Leersum: Burmistrz chwali mieszkańców swojej gminy za wytrwałość i solidarność. „Piłowanie i sprzątanie trwały do późnego wieczora. Miejscowi mieszkańcy natychmiast przyszli sobie nawzajem z pomocą, aby utorować drogę służbom ratunkowym. Wielu mieszkańców, którzy nie mogli spać w domu z powodu uszkodzenia ich budynku, otrzymało inne miejsce w Leersum do spania z rodziną." Inne osoby zostały przyjęte przez Czerwony Krzyż zeszłej nocy. Wykarczowane gałęzie i drzewa zostaną odebrane przez gminę w najbliższych dniach. Od rana uruchomiona została linia telefoniczna, z której mieszkańcy mogą kontaktować się z pytaniami dotyczącymi zwalonych drzew i zniszczeń w ich domach. Wiele samochodów zostało unieruchomionych / Fot. PAP/EPA/SEM VAN DER WAL Holandia Północna Dużo działo się również w Noord-Holland ostatniej nocy. Według Weerplaza w Wijk aan Zee spadło 88 milimetrów deszczu; prawie 9 procent tego, co normalnie przypada w ciągu całego roku. W Alkmaar ulice były puste; niektóre osoby pływały w zalanych tunelach. Ku wielkiemu zaskoczeniu operatora sieci Tennet, cztery słupy wysokiego napięcia w pobliżu wioski Oosterwolde zostały powalone na ziemię. „To naprawdę dziwne. Na początku myślałam, że to żart”, powiedziała rzecznik Eefje van Gorp z Tennet w Omroep Gelderland . Właśnie ukończyła kurs, na którym symulowano, że zawaliły się dwa słupy wysokiego napięcia. „Podczas kursu myślałam: to się nigdy nie zdarza w prawdziwym życiu. A potem trochę później dostaniesz taki telefon”. Fot. PAP/EPA/SEM VAN DER WAL Gwałtowe burze powaliły słupy wysokiego napięcia Pylon wysokiego napięcia waży około 40 000 kilogramów. Mimo to cztery z rzędu runęły na ziemię. „To ma związek z kilkoma czynnikami”, mówi Van Gorp. „Był wyjątkowo silny wiatr. W dodatku szedł we wszystkich kierunkach i wiał na ograniczonym obszarze. Myślę, że był to obszar czterech kilometrów, na którym panowała ekstremalna pogoda. To wszystko razem sprawiło, że doszło do tak olbrzymich zniszczeń”. Najlepszą wiadomością jest to, że według rzeczniczki Tennet nikt nie został ranny. Zwalone maszty zostaną w najbliższych dniach usunięte i wymienione na nowe. „Na ich miejscu pojawią się cztery nowe maszty. Mamy je w magazynie, więc wszystko można rozwiązać w miarę szybko”. źródło: NOS.nl
  14. Ciężarówka firmy owocowej De Groot z Hedel / Fot. Flickr Od prawie dwóch lat policja ochrania od 300 do 400 pracowników, członków zarządu i ich rodzin w sprawie wymuszenia otaczającej firmę importującą owoce De Groot w Hedel. Nigdy wcześniej tak wiele osób nie otrzymało ochrony policyjnej w jednym przypadku, pisze De Telegraaf. Według Bena i Williama de Groot, braci i członków zarządu firmy, napięcie jest ogromne. Jesienią 2019 roku, po znalezieniu dużej partii kokainy w kartonie z bananami, otrzymali SMS-a z nieznanego numeru, w którym zostali pociągnięci do odpowiedzialności za „utratę naszego handlu”. „Zapłacisz grzywnę w wysokości 1,2 miliona euro. Wiemy dużo o twojej rodzinie”, donosi gazeta. Likwidacja przypadkowego pracownika Jeśli firma nie zapłaci w ciągu trzech dni, przypadkowy pracownik zostanie zlikwidowany, głosił komunikat. „William najpierw pomyślał, że to żart”, powiedział gazecie prawnik Taco van der Dussen, „ale szybko zdaliśmy sobie sprawę, że to musi być poważne”. W śledztwie kolejny błąd popełniła prokuratura. Do akt trafiła pełna lista pracowników importera owoców. „Szybko zwróciłem się do wszystkich prawników, aby usunąć listę”, mówi Van der Dussen. „Jednak jeden podejrzany odmówił zwrotu listy”. W rezultacie strach wśród pracowników jest bardzo duży. Zastraszanie W ciągu ostatnich dwóch lat ostrzelano co najmniej 15 domów, podpalono i zdeponowano materiały wybuchowe w domach pracowników w różnych częściach kraju. Szef dystryktu Aart Garssen z policji wschodniej Holandii mówi w De Telegraaf, że operacja kosztuje dużo przepustowości. Według niego dokonano kilku ważnych aresztowań, ale rozmieszczenie sił na dużą skalę odbywa się kosztem innych spraw. „Niestety nadal nie możemy całkowicie wykluczyć nowych incydentów”. Nazywa to „szaleństwem i okropnością”, że tak wielu niewinnych ludzi jest celem wymuszenia. Mówi, że jeśli chodzi o bezpieczeństwo personelu, wszystko jest pod ścisłą kontrolą. „Rozmieszczamy zdolności i wiedzę fachową z całego kraju. Nawet wtedy nie możemy zagwarantować wszystkim bezpieczeństwa. To denerwujące, ale uczciwe podejście”. W poniższym artykule pisaliśmy o tym jak wygląda życie jednego z zastraszanych pracowników firmy De Groot. źródło: NOS.nl
  15. fot. Flickr W ciągu ostatnich trzynastu lat cena gazu ziemnego na holenderskiej giełdzie gazu jeszcze nigdy nie była tak wysoka, jak wczoraj. Za jedną megawatogodzinę gazu trzeba było zapłacić 29,40 euro. Według handlowców to tylko kwestia czasu, kiedy cena gazu przekroczy 30 euro za megawatogodzinę. W szczególności długi okres zimna doprowadził do większego zużycia gazu. Już wcześniej było wiadomo, że zapasy gazu są prawie wyczerpane, a rachunki za energię mogą znacznie wzrosnąć. W nadchodzącą zimę spodziewany jest również ogólnokrajowy niedobór gazu. Kontrowersyjny gazociąg Nie chodzi tylko o wzrost konsumpcji, ale także o to, że importuje się mniej gazu do Holandii, zwłaszcza z Norwegii i Rosji. Handlowcy patrzą teraz na kontrowersyjny gazociąg Nord Stream 2 między Rosją a Niemcami jako możliwość rozwiązania niedoboru gazu. Budowa gazociągu ma się zakończyć jeszcze w tym roku. Holenderskie firmy nie są już zaangażowane w ten projekt: wycofały się pod groźbą amerykańskich sankcji. źródło: NOS.nl
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.