Skocz do zawartości

Dlaczego holenderski prąd mocniej kopie?


Rekomendowane odpowiedzi

Holenderski prąd mocniej kopie, ponieważ jest droższy niż polski. Kopie po kieszeni. Statystyczna rodzina w niewielkim domu pod Amsterdamem zużywa rocznie 3500 kWh. Tyle prądu pochłonie suszarka, jeśli będzie suszyć włosy 24 godziny na dobę przez 72 dni. Włosy dęba stają nie tylko z przesuszenia, ale przeliczenia kilowatogodzin (czymkolwiek to jest) na euro.

W 2019 roku kilowatogodzina holenderskiego prądu kosztowała co najmniej 23 eurocenty. Dla porównania, w Polsce, 61 groszy. Szybka operacja matematyczna w pamięci, hokus pokus, i wychodzi na to, że prąd w Holandii jest droższy niż w Polsce o 40%. Oczywiście w kraju Rembrandta zarabia się… sami wiecie ile, ale nie zmienia to faktu, że w 2020 roku holenderskie gospodarstwo domowe zapłaci średnio o 60 euro rocznie więcej niż rok temu. Tak przynajmniej donoszą media.

1056283298_Screenshot(77).png.8aac32a2d77fb63f8932a7cf350ce8b0.png

Fot. Pixabay.com

Jak mawiają górale, są trzy rodzaje prawdy. Prawda, g… prawda i statystyka, ale jakby nie liczyć, korzystanie z „zielonego” prądu wymaga inwestycji. Ampery same nie popłyną z wiatraków do sieci. Na szczęście jest jeszcze jedno stare góralskie powiedzenie – mądry jak Holender. Słyszeliście o rowerowych ścieżkach produkujących prąd? Pewna firma pokryła panelami fotowoltaicznymi 70 metrów ścieżki rowerowej. Ścieżka dałaby rodzinie tyle prądu, że można by się odciąć od elektrowni na zawsze i za zaoszczędzone pieniądze chodzić do kina dwa razy w tygodniu (dzieci na swój film, mama na komedię romantyczną, a tata na wojskowy dramat o lądowaniu w Normandii, i starczyłoby jeszcze na piwo) albo przez 24 godziny na dobę suszyć włosy psu. (Suszarka to nasze ulubione urządzenie AGD, ponieważ wdzięcznie przelicza na kilowatogodziny). Dlaczego Holendrom nie wystarczą panele na budynkach? W wolnej chwil przeliczcie powierzchnie statystycznego dachu i porównajcie ją z powierzchnią ścieżki rowerowej o długości 70 metrów. Holandia jest za mała, żeby panele na dachach zastąpiły elektrownie.

To oczywiście żarty. Nie bierzcie naszych obliczeń na poważnie, chociaż w każdej legendzie jest ziarno prawdy. Rowerowa prądotwórcza ścieżka jest tak genialnym wynalazkiem, jak samochód na prąd. Fotowoltaika (w przypadku ścieżki) i baterie (w przypadku samochodu) kopią po kieszeni. Kopią jak holenderski prąd.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić obrazków. Dodaj lub załącz obrazki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.