Skocz do zawartości

50 tysięczna gmina miejska bez ani jednego samochodu? W holenderskim Houten to możliwe.


Rekomendowane odpowiedzi

Mimo tego, że pierwsze samochody powstały już w 1885 roku, to dopiero od drugiej połowy XX wieku na stałe wpisały się w rutynę codzienności zdecydowanej większości ludzkości- szczególnie w każdym rozwiniętym kraju. Stały się swego rodzaju wyznacznikiem statusu społeczno- ekonomicznego, a ich ilość jest często brana pod uwagę przy ogólnej ocenie rozwoju cywilizacyjnego danego społeczeństwa.

Okazuje się jednak, że nawet w Holandii, będącej w czołówce światowej stawki rozwoju technologicznego, zdarzają się tereny w których ruch samochodowy jest niewielki. Co więcej, nie mówimy w tym przypadku o głębokich odludziach, czy też terenach wiejskich, w których czas zatrzymał się kilkadziesiąt lat temu. Mówimy o gminie, która liczy aż 50 tysięcy mieszkańców, jest zurbanizowana i mała ilość samochodów nie jest bynajmniej oznaką zacofania. Paradoksalnie, mała ilość poruszających się po mieście aut stała się pewnego rodzaju symbolem nowoczesności, a przez wielu gmina uznawana jest za wzór ekologiczności i innowacyjności.

 

50061730463_b6f71ea77f_b.thumb.jpg.95cf237d0690163d259fc44853007f04.jpg

Tęczowe domy, Houten, NL. Fot. Flickr.com

A jest nią… malownicza gmina Houten.

Houten znajduje się w prowincji Utrecht, mniej więcej w środkowej części kraju. Infrastruktura gminy wyróżnia się przede wszystkim niespotykaną w skali światowej ilością ścieżek i dróg rowerowych. Jak do tego doszło? Już kilkadziesiąt lat temu, kiedy Houten było zaledwie malutką wsią, ówcześni urbaniści postawili planowanie przestrzeni na przede wszystkim tereny zielone, z pominięciem samochodów właśnie. Naturalną konsekwencją tego stanu rzeczy było to, że ludzie dostosowali swoje metody transportu do zastanego otoczenia.

Rowerem… wszędzie!

W Houten rowerem dojedziemy… dosłownie wszędzie. Po zakupy, do szkoły, pracy, do parku i do centrów rozrywki. Ba! Nie tylko dojedziemy, ale zrobimy to zdecydowanie szybciej niż autem. Jak to możliwe? Właśnie dzięki infrastrukturze przystosowanej dla rowerów, o wiele szybciej możemy dojechać do celu jednośladem, niż okrężną drogą samochodem.

1131223642_Screenshot(87).png.3f75318b7ef272ab236b4f1b8cd80d72.png

Houten, NL Fot. Flickr.com

Czego uczy nas Houten?

Przede wszystkim, przypadek Houten pozwala na uzyskanie zupełnie odmiennej perspektywy na kwestię praktyczności różnych środków komunikacji. Jak widać, nie jest zatem prawdą stwierdzenie, że to samochód jest najszybszą i najlepszą formą transportu miejskiego. Wybór auta jako podstawy przemieszczania się po zurbanizowanej przestrzeni jest niestety w większości miast tylko iluzją wyboru. Ze względu na zastaną infrastrukturę (rozwinięte ulice i brak ścieżek rowerowych) jest bardziej przymusem, niż wyborem.

50 tysięczna gmina wzorcem do naśladowania.

Houten jest nazywana nie tylko rowerową stolicą świata. Jest też, a może przede wszystkim, pewnego rodzaju wzorcem dla całego świata. Wzorcem miasta ekologicznego, w którym dzięki mądrze zagospodarowanej przestrzeni możemy przemieszczać się szybciej, bezpieczniej (w Houten od dziesięcioleci nie było wypadku z udziałem auta) i przede wszystkim w bardzo ekologiczny sposób.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić obrazków. Dodaj lub załącz obrazki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.